Kategoria: Samorząd

  • Umowy w bardzo upalnym dniu

    Dzień 10 lipca 2024 r. przeszedł do historii Dolnego Śląska jako jeden z najgorętszych dni roku. Słupki rtęci wskazywały 37 stopni C. Tego dnia w urzędzie marszałkowskim we Wrocławiu trzech członków zarządu województwa dolnośląskiego wręczyło umowy na realizację zadań z zakresu odnowy wsi dolnośląskiej oraz bieżącego utrzymania urządzeń melioracyjnych będących własnością gminy samorządowcom z subregionu wrocławskiego. Gorąco zebranych powitał wicemarszałek Michał Rado: – Jak jest zima, to jest zimno, a jak jest lato, to jest gorąco – stwierdził nawiązując do słynnej komedii „Miś”, w której pada tekst o zimie i zimnie z ust palacza w kotłowni, w odpowiedzi pani kierowniczce skarżącej się na to, że lokatorzy marzną.

    I słusznie, bo może być i zimniej, i goręcej. Wicemarszałek Wojciech Bochnak przed wręczeniem umów uczestniczył we Wrocławiu 10 lipca w konferencji „Polska-Afryka”, z udziałem m.in. ambasadorów Konga i Senegalu. Na uwagę, że jest gorąco, odparli: „Tak, jest ciepło”. Jeden z panów ambasadorów miał na sobie wysokie byty, takie, jakie u nas ubiera się zimą.

    Wręczenie umów na realizację zadań z zakresu odnowy wsi dolnośląskiej oraz bieżącego utrzymania urządzeń melioracyjnych będących własnością gminy odbyło się w klimatyzowanej sali, więc było przyjemnie chłodno. W takiej temperaturze aż chce się pracować nawet w lipcu. Osobiście przyjechali odebrać umowy m.in. wójt Przeworna Jarosław Taranek i burmistrz Jelcza-Laskowic, Piotr Stajszczyk.

    Tekst i fot. Marek Perzyński

    perzyński@vp.pl

  • Powiat strzeliński. Odpowiednio wypełnili wniosek, dostaną pieniądze

    Starosta Anna Horodyska odebrała osobiście promesę z rąk marszałka Dolnego Śląska, Cezarego Przybylskiego.

    Dziurawe drogi to zmora, więc nie dziwi radość przedstawicieli 33 samorządów z Dolnego Śląska, którzy 13 listopada 2023 r. odebrali  promesy o łącznej wartości ponad 75 milionów zł na inwestycje drogowe w regionie. Promesę odebrała m.in. starosta strzelińska Anna Horodyska, wraz z kilkoma towarzyszącymi jej osobami.

    Aby otrzymać wsparcie, należało przede wszystkim poprawnie wypełnić wniosek. Zwrócił na to uwagę podczas uroczystości wręczenia promes marszałek Dolnego Śląska, Cezary  Przybylski. W wymaganym terminie samorządy złożyły 53 wnioski o przyznanie pomocy, ale po dokonaniu oceny merytorycznej została podjęta uchwała zatwierdzająca listę jedynie 46 zakwalifikowanych do weryfikacji wniosków. Ostatecznie do udzielenia pomocy zakwalifikowano 40 wniosków. Pieniądze pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich PROW 2014-2020. 

    Dofinansowanie na drogi lokalne przyznawane jest na poziomie 63,63% kosztów kwalifikowalnych, maksymalnie do wysokości 5 mln zł dla każdego beneficjenta. Refundacją objęte są inwestycje polegające na budowie, przebudowie lub zmianie nawierzchni dróg gminnych lub powiatowych, w rozumieniu ustawy o drogach publicznych. Beneficjentami mogą być powiaty, gminy wiejskie, miejskie i wiejsko-miejskie z wyłączeniem miast powyżej 5 tyś mieszkańców.

    Wsparcie otrzymało kilka powiatów oraz m.in. gminy: Prusice, Żmigród, Wisznia Mała, Kąty Wrocławskie i Legnickie Pole.   

    Tekst i fot. Marek Perzyński

  • Wojciech Bochnak wojewodą dolnośląskim? „Dziennikarskie spekulacje”

    Wojciech Bochnak podczas obrad Sejmiku Województwa Dolnośląskiego (9.11.2023 r.).  

    Zmiana rządu przyniesie zmiany na stanowiskach wojewodów. Na dziennikarskiej giełdzie, typującej ewentualnego nowego wojewodę  dolnośląskiego, pojawiło się m.in. nazwisko radnego wojewódzkiego, sprawującego trzy kadencje funkcję wójta gminy Kondratowice Wojciecha Bochnaka. Zapytany w przerwie obrad Sejmiku Województwa Dolnośląskiego (9 listopada 2023 r.), czy jest gotów przyjąć to stanowisko, odparł, że nie zamierza się do tej kwestii ustosunkowywać. „Dziennikarskie spekulacje” – skomentował krótko.

    Wojciech Bochnak startował z listy Koalicji Obywatelskiej do Sejmu, posłem nie został, choć niewiele brakowało. W sumie dostał prawie 5900 głosów, w tym 4000 w swym mateczniku – w Strzelinie, co dobrze rokuje przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Zajmowane stanowiska nigdy nie przewróciły mu w głowie, jest sympatycznym, otwartym człowiekiem. Już w trakcie krótkiej rozmowy można zorientować się, że jest pasjonatem naszej małej ojczyzny. Zna doskonale zabytki ziemi strzelińskiej, miejsca, które warto odwiedzić.  

    Ze stanowiska wojewody dolnośląskiego będzie musiał ustąpić Jarosław Obremski, sprawujący to stanowisko z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Startował do Senatu. Nie dostał się. Zdystansował go Kazimierz Michał Ujazdowski z tzw. paktu senackiego, współtworzonego m.in. przez Koalicję Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe.  

    Tekst i fot. Marek Perzyński

  • Dziarski w dół, Jeżyna w górę. Wybory parlamentarne w 2023 r. w powiecie wołowskim

    Wybory parlamentarne z perspektywy powiatu wołowskiego zakończyły się kilkoma ciekawymi rozstrzygnięciami. Frekwencja, podobnie jak w całej Polsce, była rekordowa. Mobilizacja przyciągnęła do urn wyborczych 70,62% mieszkańców, którzy dołożyli swoją demokratyczną cegiełkę do rozstrzygnięć ogólnokrajowych. Najbardziej zmobilizowani byli mieszkańcy gminy Brzeg Dolny, gdzie frekwencja wyniosła 73,02%. Natomiast najmniejsza frekwencja zanotowana została w gminie Wińsko – 66,58%. Najmniejsza frekwencja w powiecie odnotowana została w Głębowicach, gdzie do urn wyborczych poszło 60,63% uprawnionych do głosowania. Największa frekwencja została odnotowana w Brzegu Dolnym w Przedszkolu Samorządowym Nr 1. Wyniosła ona tam 77,81%.

    Prawo i Sprawiedliwość nadal najsilniejsze w powiecie, Lewica słabnie

    W porównaniu do wyborów parlamentarnych w 2019 roku przybyło 15,19% wyborców w powiecie, co stanowi równowartość aż 4286 głosów. I w tym miejscu należy zwrócić uwagę na to, że Prawo i Sprawiedliwość zanotowało w powiecie spadek poparcia o 93 głosy. Mimo to nadal ma największe poparcie na poziomie 9449 głosów. Przegranym frekwencyjnych zawirowań jest z pewnością Lewica, która w stosunku do 2019 roku straciła niemal 25 procent głosów. W 2019 roku Lewica otrzymała 2689 głosów, natomiast w minioną niedzielę było ich już zaledwie 1992. To konsekwencja ogólnopolskiego trendu wzrostu poparcia Koalicji Obywatelskiej kosztem Nowej Lewicy.

    Frekwencyjni zwycięzcy

    Gdzie trafiły dodatkowe głosy wynikające z wysokiej frekwencji? Najwięcej otrzymała Koalicja Obywatelska, gdyż w stosunku do wyborów z 2019 roku zanotowaliśmy wzrost poparcia o 2329 głosów, co w minioną niedzielę wyborczą pozwoliło osiągnąć wynik na poziomie 7560 głosów. Z frekwencji skorzystała także Trzecia Droga, która uzyskała 3053 głosów poparcia. W 2019 roku Polskie Stronnictwo Ludowe, które razem z ugrupowaniem Szymona Hołowni „Polska 2050” tworzy dzisiaj Trzecią Drogę, uzyskało wynik na poziomie 1419 głosów, co oznacza, że podczas głosowania koalicja tych dwóch partii mogła liczyć na dodatkowe 1634 głosy.

    Głosy – podsumowanie

    W powiecie wołowskim na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało 9449 osób, Koalicję Obywatelską poparło 7560 osób, Trzecia Droga uzyskała 3052 głosy, Nowa Lewica mogła liczyć na 1992 głosy. Tak wygląda czołówka. Oddano jeszcze w sumie 3041 głosów, które rozdzieliły między sobą trzy ogólnopolskie komitety: Konfederacja – 1621 głosów ze wzrostem w stosunku do 2019 roku o 278, Bezpartyjni Samorządowcy 1020 głosów ze wzrostem w stosunku do 2019 roku o 356 głosów i Polska Jest Jedna, która pierwszy raz wystartowała i uzyskała 480 głosów poparcia.

    Mieszkańcy powiatu wołowskiego w walce o Sejm RP

    Nie tylko rekordowa frekwencja sprawiła, że tegoroczne wybory były wyjątkowe. O głosy wyborców rywalizowało aż 6 mieszkańców powiatu. Najlepszy wynik uzyskała Renata Sołtysik, która była „jedynką” na liście komitetu Polska Jest Jedna i zdobyła 4649 głosów. Drugi wynik spośród mieszkańców naszego powiatu należy do startującej z listy Trzeciej Drogi Natalii Gołąb. Udało jej się jej przekonać 2049 osób. Najsłabszy wynik zanotował reprezentant Nowej Lewicy Piotr Kozdrowicki, uzyskując poparcie 751 osób.

    Analizując wyniki wyborcze kandydatów z powiatu wołowskiego, warto spojrzeć na nie pod kątem ilości głosów uzyskanych w gminach, które zamieszkują. Pozwoli to pokazać ich realny kapitał wyborczy w kontekście nadchodzących wyborów samorządowych.

    Kandydat * Wszystkie głosy * Głosy w powiecie * Głosy w mateczniku

    Renata Sołtysik                      4649            *                316          *       179 (gmina Wołów)
    Kamil Jeżyna             2049            *                1435        * 950  (gmina Brzeg Dolny)
    Janusz Dziarski                      1596             *               717          *         492 (gmina Wołów)
    PiotrKozdrowicki       751             *                 150         *             133 (gmina Brzeg Dolny)
    Natalia Gołąb             3164             *               385            *          198 (gmina Wołów)
    Urszula Wojtyło                     775               *               348            *         301 (gmina Wołów)

    Kandydaci z powiatu wołowskiego

    W wyborach parlamentarnych wystartowało aż trzech przedstawicieli starostwa powiatowego w Wołowie: Urszula Wojtyło, Janusz Dziarski oraz Kamil Jeżyna. Warto spojrzeć na ich wyniki pod kątem głosów uzyskanych w matecznikach, czyli gminach, w których startowali jako kandydaci do Rady Powiatu Wołowskiego, gdyż pokaże to ich aktualną kondycję, co jest dobrym prognostykiem przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Najsłabiej w tym zestawieniu wypada starosta powiatu wołowskiego Janusz Dziarski, który startując z Komitetu Prawa i Sprawiedliwości zdobył łącznie 1596 głosów, ale tylko 492 w gminie Wołów. Startując w 2018 roku, z tego samego komitetu, do Rady Powiatu, uzyskał wynik 1004 głosów, co oznacza utratę ponad 50% potencjału wyborczego. W wyborach do Sejmu RP wystartowała także radna powiatowa Urszula Wojtyło. Startując ze znacznie słabszego komitetu (Bezpartyjnych Samorządowców) otrzymała poparcie 775 osób, z czego 301 to mieszkańcy gminy Wołów. Bardzo dobry start zaliczył trzeci z reprezentantów starostwa powiatowego – radny powiatowy Kamil Jeżyna, uzyskując wynik na poziomie 2049 głosów, z czego aż 950 otrzymał w swojej macierzystej gminie Brzeg Dolny. Należy podkreślić, że jako kandydat na radnego powiatowego uzyskał 248 głosów w gminie Brzeg Dolny.

    Bezwzględna fala wyborcza

    Żadne dotychczasowe wybory nie odcisnęły się tak na krajobrazie powiatu wołowskiego. Rekordowa ilość banerów „upiększających” naszą przestrzeń była wynikiem wyjątkowej rywalizacji o głosy, co odzwierciedlało tendencje ogólnokrajowe. Stopień polaryzacji doprowadził do tego, że głównym czynnikiem wpływającym na decyzję wyborczą był przynależność do obozu PiS lub anty-PiS. Symbolem tego była senacka rywalizacja pomiędzy kandydatem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Obremskim a kandydatem Koalicji Obywatelskiej Kazimierzem Ujazdowskim. Kampania wojewody Jarosława Obremskiego była aktywniejsza na terenie całego powiatu wołowskiego. Jako wojewoda dość często bywał w Wołowie i przyczynił się do pozyskania środków na inwestycje realizowane na terenie trzech gmin. Mimo to wyborcy zdecydowali, że to Kazimierz Ujazdowski zdobył więcej (11116) głosów niż Jarosław Obremski (9833) w naszym powiecie.

    Rafał Zając

    Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

  • Żórawina. Dożynki w perle manieryzmu

    Żórawina. Dożynki w perle manieryzmu

    Msza św. w perle manieryzmu, obrzęd dożynkowy, prezentacje kulinarne kół gospodyń wiejskich, wizyta kandydata na senatora i zabawa. W Żórawinie odbyły się 2.09.2023 r. dożynki gminne.  

    Perłą manieryzmu nazywany jest kościół pw. Trójcy Świętej, położony na wyspie, pełen skarbów sztuki. Są to skarby sztuki manierystycznej. I to w najlepszym wydaniu. Polscy muzealnicy zamierzali utworzyć tu muzeum manieryzmu, skończyło się na wywiezieniu najcenniejszych eksponatów do muzeów narodowych. Ale nawet to, co  pozostało w kościele,  sprawia, że przyciąga on uwagę turystów i nowożeńców, chcących powiedzieć sakramentalne „tak” w niezwykłej scenerii.

    Mszę zakończyło odśpiewanie „Te Deum” i poświęcenie wieńców dożynkowych. Korowód dożynkowy przeszedł na stadion, gdzie odbyło się misterium dożynkowe. Na scenie można było zobaczyć m.in. żniwiarzy, to ukłon w stronę tradycji, jako że nikt już zboża kosami nie kosi. Jan Żukowski, wójt gminy Żórawina, odebrał z rąk starosty i starościny dożynek bochen chleba wypieczony z mąki z tegorocznego zboża, z prośbą, by tak dzielił chleb, by dla każdego go starczyło. Chleb to w polskiej kulturze to świętość. Bardzo często go ludziom w przeszłości brakowało.

    W perspektywie są wybory parlamentarne, więc wizyty kandydatów na senatorów i posłów na takich wydarzeniach, jak dożynki, nie dziwią. W Żórawinie pojawił się Kazimierz Michał Ujazdowski, dotychczasowy senator, w przeszłości europoseł. Bardziej mieszkańców poruszają jednak przyszłoroczne wybory samorządowe. W gminie Żórawina przymierzają się do fotela wójta cztery osoby. Obecny wójt nie wie, czy będzie kandydował. Jeśli będzie, wspomniana czwórka ma nikłe szanse na wygraną. Jan Żukowski wyprowadził gminę na finansową prostą i kieruje nią kolejną kadencję. Ludzie mają do niego zaufanie. 

    Na zdjęciu: ceremoniał dożynkowy.

    Tekst i fot. Marek Perzyński      

  • Dolnoślązacy w anegdocie. Banany i… zielone pomarańcze

    Przy stoliku kawowym, podczas otwarcia we Wrocławiu Biura Handlowego Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (24.08.2023 r.) w hotelu „Bridge” na wrocławskim Ostrowie Tumskim, spotkali się Sergiusz Kmiecik (przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia), Jarosław Krauze (prominenty radny Rady Miejskiej we Wrocławiu) i Rafał Zając (dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Wołowie). Gdy rozmowa zeszła na wrocławskie Zoo, radny Krauze zaczął mówić, jakie wrażenie zrobiło kiedyś zdjęcie kuchni dla zwierząt w Afrykarium. Jest sterylnie czyste, jak w najlepszej restauracji. Dla każdego zwierzęcia sprowadza się specjalnie owoce i warzywa, manaty jedzą całe góry sałaty. Ta sałata kosztuje  majątek, ale nikt im jej nie żałuje, bo są wielką atrakcją Afrykarium. Przewodniczący Kmiecik podjął temat: – Jestem z rocznika 1978, pamiętam, jak poszliśmy do Zoo i w pawilonie dla wielkich małp zobaczyliśmy kawałek kuchni, w której przygotowywano im posiłki. Leżały w niej banany. Tak przykuły naszą uwagę, że nawet małpy nie zrobiły na nas takiego wrażenie, jak te banany.

    To było w czasach, gdy jednym z najważniejszych newsów w wieczornym Dzienniku Telewizyjnym była informacja, że na redzie stoi już statek z kubańskimi pomarańczami. To znaczyło, że święta Bożego Narodzenia są tuż tuż. Kubańskie pomarańcze miały zielonkawą skórkę, ale smakowały podobnie, jak prawdziwe pomarańczowe pomarańcze. No i najważniejsze, że w ogóle były. Bo w sklepach za komuny nic nie było, oprócz octu. A jednak łza się na wspomnienie w oku kręci. Człowiek potrafił cieszyć się nawet z małych rzeczy. I żyło się jakoś łatwiej, choć było ciężko.

    Marek Perzyński         

  • Nieszablonowy burmistrz, czyli jak Dobre Miasto zaistniało we Wrocławiu

    Nieszablonowy burmistrz, czyli jak Dobre Miasto zaistniało we Wrocławiu

    Jarosław Kowalski, burmistrz Dobrego Miasta na Warmii, przyjechał na tegoroczne Międzynarodowe Targi Turystyczne i Czasu Wolnego we Wrocławiu (3-5 marca 2023 r.) i osobiście stanął na stoisku targowym, co jest raczej niespotykane wśród samorządowców. Burmistrz Dobrego Miasta jest bez wątpienia postacią nietuzinkową. Jak sam mówi, ma swoje zdanie i potrafi bronić go w sposób emocjonalny. Ponoć obrady Rady Miejskiej Dobrego Miasta bywają burzliwe. Podobnie – emocjonalnie – burmistrz opowiadał o Dobrym Mieście na wrocławskich targach turystycznych. Chce, by stało się ono liczącym się graczem na turystycznym rynku. W tym celu realizowane są inwestycje. Kapitałem Dobrego Miasta jest też jego historia. Góruje nad nim bazylika kolegiacka – wspaniały, monumentalny gotycki kościół z czerwonej cegły, w którym znajdowała się biblioteka kapitulna, obecnie mająca status muzeum.

    Tekst i fot. Marek Perzyński 

    Na zdjęciu: burmistrz Dobrego Miasta, Jarosław Kowalski.        

  • Encyklopedia Dolnoślązaka (47) Rafał Zając

    Encyklopedia Dolnoślązaka (47) Rafał Zając

    Zając Rafał (ur. 22.01.1983 r. Brzeg Dolny), animator kultury, działacz samorządowy i polityczny, autor logo Wołowa, od stycznia 2021 r. dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wołowie, poprzednio m.in. kierownik Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji w Urzędzie Miejskim w Wołowie oraz dyrektor Wołowskiego Ośrodka Kultury. Jest inicjatorem powołania w ramach biblioteki gminnej Wołowskiego Domu Spotkania z Historią, którego celem jest „stworzenie udokumentowanego obrazu codziennego życia naszej społeczności, zabezpieczenie go i zachowanie dla przyszłych pokoleń, a także tworzenie publikacji w celu popularyzowania wiedzy na temat naszej wspólnej przeszłości”. Wg „Kuriera Gmin”, Rafał Zając jest jedną z 50. najbardziej wpływowych osób w powiecie wołowskim: „Jego doświadczenie daje mu siłę i pozycję w lokalnym środowisku od blisko 15 lat” [1, s. 6, 9].

    [1] mr: Oto 50 najbardziej wpływowych osób w powiecie wołowskim, Tygodnik powiatu wołowskiego „Kurier Gmin”, nr 1(1549), 7.01.2021.

    Tekst i fot. Marek Perzyński

  • Encyklopedia Dolnoślązaka (46): Maciej Nejman

    Encyklopedia Dolnoślązaka (46): Maciej Nejman

    Nejman Maciej (ur. 14.01.1967 r. Wołów) samorządowiec, działacz społeczny i polityczny, popularyzator historii ziemi wołowskiej, zwłaszcza Lubiąża, którego jest rodowitym mieszkańcem. W latach 2006-2010 i 2014-2018 starosta wołowski, a 2010-2014 zastępca burmistrza Wołowa. Radny powiatu wołowskiego (od 2002 r.), obecnie dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Wołowie. Wg „Kuriera Gmin” jest jedną z 50. najbardziej wpływowych osób w powiecie wołowskim: „Jego doświadczenie bycia w lokalnej polityce na najwyższych stanowiskach – od zastępcy burmistrza Wołowa po starostę – daje mu mandat zaufania w sprawach służby zdrowia czy społecznych” [1, s. 7]. W latach 2020-2021 odbudowano z jego inicjatywy w Lasku św. Jadwigi w Lubiążu zniszczone po II wojnie światowej kaplice kalwarii jadwiżańskiej. W 1994 r. współzałożył Młodzieżowy Klub Sportowy „Odra” w Lubiążu i był w latach 2004-2010 jego prezesem. Od 2001 r. jest członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. W 2003 r. z jego inicjatywy powstało Stowarzyszenie Lubiąż, którego stał się współzałożycielem i w latach 2003-2006 prezesem. W 2020 r. został nim ponownie. W latach 2008-2015 był wiceprezesem Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania „Kraina Łęgów Odrzańskich”. Za zasługi otrzymał: Medal „Pro Memoria” (2010 r.), Krzyż Czynu Zbrojnego Polskiej Samoobrony na Kresach Wschodnich RP (2015 r.), brązowy Medal za Zasługi dla Pożarnictwa (2016 r.), brązowy Medal za Zasługi dla Policji (2017 r.), Odznaczenie Pamiątkowe Za Zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej (2017 r.), a decyzją Zarządu Związku Powiatów Polskich w 2018 r. tytuł „Samorządowca 20-lecia”. Wykształcenie: absolwent studiów filozoficzno-teologicznych na Papieskim Fakultecie Teologicznym we Wrocławiu i licznych studiów podyplomowych, m.in.: geografia (Uniwersytet Wrocławski); Organizacja i Zarządzanie Placówką Oświatową (Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu; Resocjalizacja (Wałbrzyska Wyższa Szkoła Zarządzania i Przedsiębiorczości) oraz MBA w Administracji Publicznej (Wyższa Szkoła Handlowa we Wrocławiu).

    [1] mr: Oto 50 najbardziej wpływowych osób w powiecie wołowskim, Tygodnik powiatu wołowskiego „Kurier Gmin”, nr 1(1549), 7.01.2021.

    Na zdjęciu: Maciej Nejman przed zamkiem w Wołowie.

    Tekst i fot. Marek Perzyński ©

  • Encyklopedia Dolnoślązaka (43): Dariusz Chmura

    Encyklopedia Dolnoślązaka (43): Dariusz Chmura

    Chmura Dariusz (ur. 12.10.1969 r. w Wołowie) [1] burmistrz Wołowa, lokalny polityk związany z ziemią wołowską, historyk, ambasador polskiej kultury kresowej, przewodniczący konwentu wójtów i burmistrzów gmin subregionu wrocławskiego. „Kurier Gmin” uznał go w 2021 r. za jedną z 50. najbardziej wpływowych osób w powiecie wołowskim: „Buduje swoje zaplecze i ściąga ciągle najwięcej pieniędzy dla gminy z zewnątrz niż dotychczasowi burmistrzowie” [2, s. 7].

    Dariusz Chmura ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Wołowie, a następnie historię na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracował m.in. w Zespole Szkół Specjalnych w Wołowie oraz w Powiatowym Centrum Edukacji i Pomocy Pedagogicznej w Wołowie [1].

    [1] www.portalsamorzadowy.pl

    [2] mr: Oto 50 najbardziej wpływowych osób w powiecie wołowskim, Tygodnik Powiatu Wołowskiego „Kurier Gmin”, nr 1(1549), 7.01.2021.

    Na zdjęciu: Dariusz Chmura.

    Tekst i fot. Marek Perzyński ©

  • Nowe wieże widokowe i most na polsko-czeskim pograniczu. Odbyła się promocja projektu „Czesko-polski szlak grzbietowy – część wschodnia”

    Nowe wieże widokowe i most na polsko-czeskim pograniczu. Odbyła się promocja projektu „Czesko-polski szlak grzbietowy – część wschodnia”

    W trudnych górskich warunkach w rejonie ziemi kłodzkiej na polsko-czeskim pograniczu wzniesiono 10 wież widokowych, udało się znaleźć wykonawcę mostu na polsko-czeskiej granicy, uzgodniono procedury na szczeblu administracji samorządowej, która w Republice Czeskiej jest odmienna od polskiej, a nawet zdołano przekonać czeskiego arystokratę, by zgodził się na budowę wieży i sprzedał kawałek szczytu. A wszystko to w ramach projektu „Czesko-polski szlak grzbietowy – część wschodnia”.

    Projekt realizowano przez trzy lata (2018-2021), a wzięło w nim udział aż 18 partnerów – po stronie polskiej: Międzylesie, Bystrzyca Kłodzka, Duszniki-Zdrój, Radków, gmina miejska Nowa Ruda, gmina wiejska Nowa Ruda i powiat kłodzki, a po czeskiej: Deštné i Olešnice w Orlických horách, Vysoká Srbská, miasto Nový Hrádek i Stowarzyszenie Neratov. Koordynację wziął na siebie Euroregion Glacensis.

    Jaroslav Štefek, sekretarz Euroregionu Glacensis: – Trudność w realizacji projektu polegała między innymi na tym, że struktura samorządu w Republice Czeskiej jest inna niż w Polsce, a aby projekt zrealizować, trzeba mieć partnera po drugiej stronie granicy.

    Początkowo nie wszystkich projekt zachwycał, gdyż w Republice Czeskiej powstaje sporo wież widokowych, ale zmienili zdanie, gdy usłyszeli, że tylko trzy wieże zbudowane zostaną w zupełnie nowych miejscach, a w siedmiu przypadkach powstaną tam, gdzie obiekty tego typu już dawniej stały.

    Niektóre realizacje zdumiewają. Na wzgórzu Šibeník (niespełna pół kilometra od niewielkiego miasta Nový Hrádek) na wieżę widokową przebudowano jeden z wiatraków farmy wiatrowej, którą zlikwidowano, gdyż nie spełniła oczekiwań. Nie zmarnowano nawet stacji transformatorowej. Zaadaptowana została na punkt informacji turystycznej i galerię, w której można zobaczyć różne niezrealizowane projekty wież na Šibeníku (proponowano np. peryskop, dzięki czemu widoki okolicy można by zobaczyć nie ruszając się z dołu).

    Zupełnie inny charakter ma wieża widokowa na szczycie Wielka Desztna (Velká Deštná) po czeskiej stronie Gór Orlickich. To monumentalna ażurowa konstrukcja. Miała stać tu wieża futurystyczna, ale Jan Kolowrat Krakowski, czeski arystokrata, któremu państwo zwróciło zagrabiony w czasach komunistycznych majątek włącznie z lasami, stwierdził, że tu nie pasuje. Początkowo w ogóle nie zgadzał się na budowę wieży. W końcu zmienił zdanie. Przekonało go to, że dawniej na szczycie stała już wieża (była to wieża triangulacyjna), a ponadto wieża skanalizuje ruch turystyczny, dzięki czemu w innych częściach wzgórza będzie można prowadzić gospodarkę leśną bez przeszkód. Ostatecznie sprzedał kawałek lasu, gdyż wieża z projektu unijnego nie mogła powstać na prywatnym gruncie.

    Wieże zintensyfikowały ruch turystyczny, są celem wędrówek, ale stały się też symbolem współpracy polsko-czeskiej. Nic tak zaś nie łączy, jak mosty, dlatego zbudowano drewniany most w Neratovie, na którym wiszą dwie flagi: polska i Republiki Czeskiej. Tuż obok, po stronie czeskiej, zbudowano nawet browar, w którym znalazły pracę osoby niepełnosprawne.

    Jednym z elementów promocji projektu była wizyta studyjna dziennikarzy w dniach 12-14.07 2021 r.

    Tekst i fot. Anna Kurek-Perzyńska

    Na zdjęciu: wieża widokowa na Šibeníku.

    .

  • Marcin Pietrasik sołtysem roku 2019 w gminie Trzebnica

    Marcin Pietrasik sołtysem roku 2019 w gminie Trzebnica

    Stery na wsiach przejmuje młode pokolenie. Marcin Pietrasik (35 lat) jest od pięciu lat – drugą kadencję – sołtysem wsi Kuźniczysko. – Wybraliśmy go na to stanowisko jednogłośnie – podkreślają mieszkańcy wsi. W 2019 r. został sołtysem roku w gminie Trzebnica.

    Wyniki konkursu ogłoszono 7 września podczas dożynek gminnych w Kuźniczysku. To jedna z najbardziej interesujących turystycznie wsi w rejonie Trzebnicy. Warto tu przyjechać choćby po to, by obejrzeć stary młyn, w którym urządzono muzeum. Sporym atutem Kuźniczyska jest też kompleks stawów.

    Na zdjęciu:

    Marcin Pietrasik, sołtys roku 2019 w gminie Trzebnica, odbiera gratulacje od Małgorzaty Calińskiej-Mayer, radnej Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

    Tekst i fot. Marek Perzyński ©®

    wszelkie prawa zastrzeżone

  • Miliony na drogi, a to ciągle kropla w morzu potrzeb. Wśród beneficjentów: gmina wiejska Kłodzko, Polanica-Zdrój i powiat kłodzki

    Miliony na drogi, a to ciągle kropla w morzu potrzeb. Wśród beneficjentów: gmina wiejska Kłodzko, Polanica-Zdrój i powiat kłodzki

    Stan wielu dróg na Dolnym Śląsku – zwłaszcza w trudnym górskim terenie – woła o pomstę do nieba, ale ludzi na ogół niewiele interesuje kto nimi administruje. O stan dróg obarczane są w efekcie gminy, choć należy do nich tylko ich część. Z tym większym zadowoleniem grupa wójtów, burmistrzów i przedstawicieli starostw z rejonu Kłodzka, Świdnicy, Wałbrzycha i Dzierżoniowa odebrała 6 września 2019 r. w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim promesy – mające kształt czeków – na remonty dróg w ramach Funduszu Dróg Samorządowych na Dolnym Śląsku.

    W sumie na remonty, przebudowy, budowy dróg w województwie dolnośląskim kwota dofinansowania wyniesie ponad 200 mln zł na 162 zadania inwestycyjne. Z tego dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych dla gmin z okolic Wałbrzycha i Kłodzka to ponad 50 mln 300 tys. zł, a dla powiatów z tych terenów – ponad 17 mln 770 tys. zł.

    Potrzeby są ogromne – odpowiada krótko burmistrz Polanicy-Zdroju Mateusz Jelin zapytany o ich skalę. Wójt gminy Kłodzko, Zbigniew Tur, oraz były wójt tej gminy, a obecnie społeczny członek zarządu powiatu kłodzkiego, Ryszard Niebieszczański – jeden z najbardziej zasłużonych samorządowców w Polsce – w pełni zdanie burmistrza Polanicy-Zdroju podzielają. Dodają, że należy przestrzegać zasady, iż wyższa kwota dofinansowania należy się jedynie samorządom biednym, które bez wsparcia z zewnątrz nie są w stanie zrealizować samodzielnie nawet podstawowych zadań inwestycyjnych.

    Na zdjęciu od lewej: wójt gminy wiejskiej Kłodzko Zbigniew Tur, członek zarządu powiatu kłodzkiego Ryszard Niebieszczański i burmistrz Polanicy-Zdroju, Mateusz Jelin.

    Tekst i zdjęcie: Marek Perzyński © ®

  • Jubileuszowa pielgrzymka osób niepełnosprawnych, ich rodzin i przyjaciół do Henrykowa

    Jubileuszowa pielgrzymka osób niepełnosprawnych, ich rodzin i przyjaciół do Henrykowa

    Byłe opactwo cysterskie w Henrykowie – pomnik kultury polskiej – jest co roku miejscem, do którego przybywa pielgrzymka osób niepełnosprawnych, ich rodzin i przyjaciół. W tym roku miała wymiar szczególny – odbyła się już po raz 10. Zaplanowana została na ostatni dzień wakacji, 31 sierpnia.

    Mszy świętej we wspaniałej scenerii kościoła cystersów przewodniczył arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski. Otrzymała wspaniałą oprawę – organów, młodzieżowej grupy wokalnej i orkiestry, która na podniesienie zagrała fanfary.

    Pielgrzymka do Henrykowa jest wyjątkowym wydarzeniem społecznym – przeciwdziała wykluczeniu społecznemu, uwrażliwia na problemy ludzi niepełnosprawnych. Współorganizatorem spotkania jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Sprawność młodzieży w zestawieniu z niedomaganiami fizycznym osób niepełnosprawnych daje obraz, obok którego nie sposób przejść obojętnym. Nie ma lepszej lekcji wychowawczej, ale tego zadania wciąż – jako społeczeństwo – nie odrobiliśmy. Pokazują to zmagania dzieci niepełnosprawnych z Wrocławia, które mają utrudniony dostęp do edukacji od kiedy miasto Wrocław zlikwidowało ich ośrodek.

    • Uczyniono tak mimo społecznych protestów i sprzeciwu kuratorium oświaty i wychowania – przypomina Małgorzata Calińska-Mayer, radna wojewódzka, przewodnicząca Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, która przyjechała 31 sierpnia br. do Henrykowa, aby wesprzeć osoby niepełnosprawne w ich walce o godne życie (na zdjęciu pierwsza z prawej podczas wejścia celebransów przed ołtarz).

    Tekst i fot. Marek Perzyński ©®

  • Znaczenie Teatru Polskiego we Wrocławiu dla gospodarki regionu

    Znaczenie Teatru Polskiego we Wrocławiu dla gospodarki regionu

    Teatr Polski we Wrocławiu – jako wiodąca placówka tego typu na Dolnym Śląsku z racji m.in. posiadanego potencjału (trzy sceny, zaplecze techniczne włącznie z pracowniami, liczący ponad 50 osób zespół aktorski, tradycja sięgająca 1945 r.) jest jednym z ważniejszych czynników budujących prestiż lokalnej społeczności i wpływających na jakość życia.

    Prestiż jest wartością ekonomiczną, a tym samym kultura – choć wymaga nakładów finansowych – jest jednym z ważniejszych czynników wpływających na gospodarczą atrakcyjność regionu. O tym, jak bardzo czynnik ten brany jest pod uwagę w społeczeństwach wysoko rozwiniętych, świadczy – obserwowana m.in. na Dolnym Śląsku zwłaszcza w obszarze Sudetów – migracja młodego pokolenia z mniejszych miast do dużych ośrodków, czemu towarzyszy argumentacja – „bo tam, gdzie mieszkałem nic się nie działo”.

    W przypadku Teatru Polskiego następuje sprzężenie zwrotne – przygotowując ofertę kulturalną angażowani są często partnerzy z sektora gospodarczego, dzięki czemu instytucja jest w stanie zrealizować np. nowy spektakl wymagający dużych nakładów ekonomicznych. Biznes – angażując się w tę sferę życia – traktuje to przedsięwzięcie nie jako wydatek, ale inwestycję. Jakość życia mieszkańców – a tym samym zadowolenie z zamieszkania w danym regionie – wiąże z nim ludzi, co ma istotny wpływ na stabilizację na rynku pracy. Posiadanie teatru nobilituje, wskazuje na możliwości i aspiracje lokalnej społeczności, wspomaga budowanie relacji międzyludzkich, jest jednym z czynników, który wpływa na jakość życia i w efekcie na stan gospodarczy regionu.

    Teatr Polski we Wrocławiu – instytucja wspófinansowana przez samorząd wojewódzki i resort kultury – de facto spełnia funkcję instytucji narodowej. W naturalny sposób współpracuje z uczelniami wyższymi, wspomagając je w obszarze edukacyjnym, udostępniając w celach naukowych choćby swe archiwum literackie. Jest też miejscem, w którym poprzez otwarcie swej przestrzeni dla różnych środowisk – choćby scenę dla teatrów typu off, galerię w gmachu głównym, działalność edukacyjną prowadzoną również wprost w szkołach – otwiera nie tylko na nowe doznania, ale spotkania z wielką literaturą, zachęcając do twórczych poszukiwań. Tym samym wspomaga proces budowania społeczeństwa obywatelskiego, które w gospodarce rynkowej –opartej na nowych technologiach – ma do spełnienia kluczową rolę. Z tej perspektywy planowany proces digitalizacji zbiorów zasobu archiwum literackiego Teatru Polskiego we Wrocławiu jest zadaniem o znaczeniu fundamentalnym.

    Na zdjęciu: fragment spektaklu „Xsięgi Schulza” w reż. Jana Szurmieja.

    Tekst i fot. Marek Perzyński