Słupska-Uczkiewicz Bogdana, adwokat, specjalistka w zakresie obrony praw człowieka, mieszkanka Wrocławia.
Kategoria: Encyklopedia Dolnoślązaka
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (17): Markocice
Markocice, wieś w gminie Bogatynia (powiat zgorzelecki), zasiedlona po II wojnie światowej przez ludzi z różnych stron Polski przybyłych za chlebem do elektrowni i kopalni węgla odkrywkowego w Bogatyni. W efekcie spotkały się różne tradycje lokalne. Maria Kozioł z rodziny Tęcza ze wsi Kopcie koło Kolbuszowej w Rzeszowskiem wspomina, że wraz z nastaniem wielkiego postu myto skrupulatnie wszystkie garnki i naczynia, by nie ostał się na nich ani gram tłuszczu. W Wielki Piątek wciąż jadane jest w jej domu postne danie: kawałek śledzia, ziemniaki i kapusta kiszona z beczki. Żywe są tutaj też inne tradycje, co zadziwia, bo rejon Bogatyni poddany został daleko idącej industrializacji z racji sąsiedztwa kopalni i elektrowni.
Na zdjęciu: członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Markocicach podczas wojewódzkiego pokazu stołów wielkanocnych we Wrocławiu (24.03.2018 r.).
Tekst i fot. Marek Perzyński @ wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (16): Chocianowiec
Chocianowiec, wieś w gminie Chocianów (powiat polkowicki), zasiedlona po II wojnie światowej głównie przez Kresowian m.in. ze wsi Chłopy, Komarno i Stuligłowy w rejonie lwowskim.
Dawne tradycje akcentuje miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich, które zaprezentowało zestaw potraw 24.03.2018 r. podczas wojewódzkiego przeglądu stołów wielkanocnych we Wrocławiu. Bożena Stefanko, szefowa KGW Chocianowiec, kultywuje tradycje świąteczne z Kresów (miejsce pochodzenia rodziny męża) i z Brudna w Warszawie, gdzie korzenie ma rodzina z jej strony. Rodowód kresowy ma podawany podczas śniadania wielkanocnego pieróg nadziany ciastem pierogowym (kasza gryczana plus ziemniaki), który opiekany jest najpierw na patelni, a następnie dopieka się go w żaroodpornym naczyniu. Podawany jest z żurkiem. Z Warszawy – Brudna przetrwał zaś w jej rodzinie zwyczaj podawania całych śledzi (z głową i grzbietem) w zalewie octowej, tyle że danie to serwowane jest w okresie wielkiego postu.
Kresowianie są tradycyjnie religijni, przywieźli do Chocianowca krzyż i obrazy, które umieszczono w kaplicy zaadaptowanej wówczas z karczmy. W latach 70. XX w. we wsi zbudowano kościół i obecnie jest siedzibą parafii.
Członkinie KGW pobudzają aktywność miejscowej społeczności. Działają pro publico bono. Bożena Stefanko: “Nie ma reguły na życie, nie należy zamykać się na innych, bo może przyjść chwila, gdy pomoc z zewnątrz będzie nieodzowna”.
Na zdjęciu:
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Chocianowcu podczas wojewódzkich prezentacji stołów wielkanocnych we Wrocławiu (24.03.2018 r.).
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (15): Maciej Szymczyk
Szymczyk Maciej (ur. 22.01.1970), dr hab. historii o specjalności historii gospodarczej, wybitny menedżer kultury, dyrektor Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju (od 2006) działającego w zabytkowym młynie papierniczym. Doprowadził do wpisania dusznickiego młyna papierniczego na prestiżową listę pomników historii Rzeczypospolitej Polski, a od 2017 czyni starania o umieszczenie go na liście światowego dziedzictwa UNESCO wspólnie wraz z pięcioma zabytkowymi młynami papierniczymi w Niemczech (Homburg), Czechach (Velke Losiny) i Francji: posiadają wybitne walory architektoniczne, pierwotną funkcję, prowadzą działalność edukacyjną, wniosły ogromny wkład w rozwój materialny i duchowy Europy, zatem są nośnikiem tożsamości europejskiej opartej na słowie pisanym, które stało się powszechnym nośnikiem wymiany myśli i idei. Te zaś doprowadziły do rozwiązywania konfliktów poprzez dyskusję, a nie wojny, które targały Europą. Działania oparte na dialogu, wykluczającym konflikt zbrojny, wszelkie inne formy przemocy, dyskryminacji i wykluczenia społecznego, to fundamentalny element dziedzictwa i tożsamości europejskiej. Dr Szymczyk argumentuje, że zabytkowych młynów w Europie zachowało się jedynie kilkudziesiąt. Porozumienie trzech młynów (Homburg, Velke Losiny i Duszniki-Zdrój) o współdziałaniu na rzecz wpisania na listę UNESCO podpisano 1.12.2017 w Dusznikach-Zdroju podczas konferencji “Praktyka zarządzania Pomnikami Historii – przykład młyna papierniczego w Dusznikach-Zdroju”, z udziałem m.in. władz samorządowych województwa dolnośląskiego.
Maciej Szymczyk związany jest zawodowo z Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju od 2006, kolejno: bibliotekarz, kierownik Działu Papiernictwa Współczesnego, dyrektor. Absolwent uniwersytetów w Opolu oraz Łodzi, był stypendystą Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. Profesor nadzwyczajny w Katedrze Turystyki Wyższej Szkoły Handlowej. Autor ponad 150 opracowań o historii papiernictwa, dziejów ziemi kłodzkiej, turystyki i muzealnictwa. Jako dyrektor pozyskał środki zewnętrzne na remont młyna papierniczego, dzięki czemu wygospodarowano dodatkowe miejsca ekspozycyjne i otwarto w 2017 pasjonującą wystawę edukacyjną o dziejach banknotów. Mieszka w Lewinie Kłodzkim.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (14): Zespół folklorystyczny „Czaplanki”
Zespół folklorystyczny „Czaplanki” we wsi Czaple (gmina i parafia Pielgrzymka w powiecie złotoryjskim w diecezji legnickiej). Jego członkinie słyną z wypieków. Używają domowych kuchenek, a dawniej korzystały z poniemieckich pieców chlebowych. Na ogół były na wyposażeniu domów i dobrze służyły, ale z czasem uznano, że zajmują za dużo miejsca i je rozebrano. Wanda Kazek z zespołu „Czaplanki”: „Piec chlebowy, który był w moim domu, jednorazowo dawał sześć bochenków. Mama piekła chleby w koszykach wiklinowych, które nazywaliśmy opałkami”. Chleb pieczono z własnej mąki. Była z własnego zboża, które po zebraniu z pola wożono do okolicznych młynów w Uniejowicach, Pielgrzymce, Warcie Bolesławieckiej. Zdaniem „Czaplanek”, najlepsza mąka była z młyna w Uniejowicach. Zaznaczają, że „mąka mące nierówna, nie z każdej będzie dobry chleb”. Uczestniczą w dożynkach powiatowych i diecezjalnych, konkursach, pokazach. 29.06.2008 r. podczas „Śląskiego konkursu wypieku ciast i chleba”, z okazji Dni Krotoszyc, zaprezentowały m.in. chleb kwadratowy na zakwasie, okrągły na drożdżach, i wyroby cukiernicze, w tym ciasto biszkoptowe z masą i królewski makowiec. Działanie wspomógł sponsor, sołtys Sylwester Abramek, który razem z mieszkańcami Czapli założył Stowarzyszenie „Stara Szkoła” (siedzibę zlokalizowano w starej szkole) na rzecz dobra wspólnego, w tym zachowanie tradycji. Dzięki temu zorganizowano dla dzieci warsztaty pieczenia chleba. Dawniej taką wiedzę przekazywano w sposób naturalny, przechodziła z matki na córkę, obecnie nawet typowych dawniej na wsi czynności trzeba uczyć od podstaw, a zdaniem „Czaplanek” warto, bo „Co teraz się wymiętosi, to kiedyś urośnie”. Czaple nie były wsią typową. Wielu powojennych mieszkańców pracowało na kolei lub w kopalni w Iwinach (już nie istnieje), a przy tym uprawiało własne pole.
Na zdjęciu:
Zespół „Czaplanki”. Na drugim planie: sołtys Sylwester Abramek, 2008 r.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (13): Zespół śpiewaczy „Malwy” w Kuraszkowie
Zespół śpiewaczy „Malwy” w Kuraszkowie w gminie Oborniki Śląskie w powiecie trzebnickim, działa od 1964 r., wyłonił się spontanicznie z Koła Gospodyń Wiejskich po powrocie z dożynek w Trzebnicy, na których okazało się, że trzeba ośpiewać zgodnie z obyczajem wieniec. Liczy ponad 20 osób, w tym część występujących w nim od początku. Śpiewakom przygrywa diabeł i inne instrumenty: skrzypce i akordeon. Szefem organizacyjnym zespołu jest Jerzy Abrycki, który na spotkaniu z miłośnikami kultury tradycyjnej służy kartkami z przepisami na m.in. rożek wielkanocny, żur staropolski i kaszankę, obowiązkowe dania na wielkanocnym stole „Malw”. Kuraszków zasiedlony został po II wojnie światowej przez osadników z różnych stron Polski. Dominujące grupy przybyły z Wielunia w Łódzkiem i z Kieleckiego, ale żadna wsi kulturowo nie zdominowała, zatem zespół „Malwy” zmuszony zostały do stworzenia wspólnego kulturowego mianownika dla wszystkich swoich członków. W latach 70. XX w. za radą etnografów-muzealników inkorporował przedwojenny strój dolnośląski, którym posługiwali się Niemcy. Przyjął więc obcy wzorzec, jednak nie powinno być to przedmiotem krytyki, ponieważ pewne procesy kulturowe są nieuniknione i zdeterminowane lokalnymi uwarunkowaniami. Stroje uszyto z modnego wówczas bistoru i służą członkiniom zespołu do dzisiaj.
Na zdjęciu:
Zespół „Malwy” z Kuraszkowa z Arkadiuszem Poprawą (pierwszy z prawej), który w okresie, gdy zrobiono zdjęcie, był wicestarostą trzebnickim, a jesienią 2014 r. został burmistrzem Obornik Śląskich.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (12): Anatol Jan Omelaniuk
Omelaniuk Anatol Jan (ur. 1932 – zm. 2017), regionalista, autor licznych publikacji o idei ruchu regionalnego, od 1998 prezes, a potem prezes honorowy Dolnośląskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego (obecnie Dolnośląskie Towarzystwo Regionalne). Z Dolnym Śląskiem związany od 1961, przez 55 lat członek, a przez 35 lat członek władz DTSK. Przyczynił się do masowego rozwoju regionalnych stowarzyszeń kulturalnych na Dolnym Śląsku, utworzenia Ośrodka Regionalizmu Dolnośląskiego i powstania Wydawnictwa DTSK „Silesia”, dzięki czemu wydano szereg monografii miast dolnośląskich, m.in. Oławy i Legnicy. W l. 1981-2002 (z przerwą w czasie stanu wojennego) przewodniczący Rady Krajowej Regionalnych Towarzystw Kultury. W tym czasie podwoiła się liczba stowarzyszeń regionalnych w Polsce. Kierownictwo DTSK po Anatolu J. Omelaniuku przejął dr Stefan Bednarek.
Fot: Anatol Jan Omelaniuk przemawia podczas zjazdu regionalistów we Wrocławiu, 2015 r.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone

-

Encyklopedia Dolnoślązaka (11): Wykroty
Wykroty, wieś w gminie Nowogrodziec w powiecie bolesławieckim, po II wojnie światowej zasiedlona przez przez polskich reemigrantów z terenów ówczesnej Jugosławii i Polaków wysiedlonych z Kresów wschodnich Polski zagarniętych wówczas przez Związek Sowiecki. Pochodzenie mieszkańców odzwierciedla zestaw potraw świątecznych, aczkolwiek różnice w znaczny sposób już się zatarły. 16.12.2017 podczas wojewódzkiego przeglądu tradycyjnych stołów wigilijnych we Wrocławiu Koło Gospodyń Wiejskich w Wykrotach zaprezentowało stół kresowy typowy dla wsi Żydaczów koło Lwowa, skąd pochodzą rodzice Marii Piątki, szefowej tego KGW. Na nim m.in.: kutia, pierogi, barszcz z uszkami, śledzie, tyle że dawniej były całe (z mleczem), a obecnie są wypatroszone już na etapie sprzedaży.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (10): lubiński Pomnik Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej
Lubiński Pomnik Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, zbudowany z dwóch głazów, z których jeden jest ogromny i to na nim umieszczono napis wkomponowany w wizerunek orła tożsamego z polskim godłem narodowym. Usytuowany został w pobliżu kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (zwanego popularnie małym kościołem), a odsłonięty w 2013, zatem trzy lata przed uchwałą Sejmu RP, która głosi m.in. że „Ofiary zbrodni popełnionych w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów do tej pory nie zostały w sposób należyty upamiętnione, a masowe mordy nie zostały nazwane – zgodnie z prawdą historyczną – mianem ludobójstwa”. Jednocześnie Sejm uchwalił dzień 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Inicjatorzy budowy pomnika: grupa mieszkańców Lubina z Krzysztofem Kubów, posłem partii Prawo i Sprawiedliwość z okręgu jeleniogórsko-legnickiego.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (9): Hieronimus Krebel
Krebel Hieronimus, wrocławski architekt. Poświęcona mu płyta epitafijna z 1506 r. zachowała się na północnej ścianie kościoła św. Krzysztofa (na zdjęciu) we Wrocławiu, który służy obecnie Niemcom wyznania ewangelickiego [1, s. 45].
[1] Ks. Andrzej Fober: 750 lat kościoła św. Krzysztofa we Wrocławiu, „Nowe Życie”, nr 11/511, listopad 2017.
Tekst i fot. Marek Perzyński
-
Encyklopedia Dolnoślązaka (8): Witold Hyla
Hyla Witold, ksiądz rzym-kat., posiada godność kanonika, kapelan myśliwych (od 2004) i leśników (od 2005) w archidiecezji wrocławskiej, proboszcz parafii pw. NMP Królowej Polski we Wrocławiu – Klecinie (ul. Karmelkowa 94), popularyzator kultury łowieckiej m.in. poprzez organizowanie uroczystości religijnych w specjalnej oprawie, zwłaszcza w oktawę Bożego Ciała (myśliwi przygotowują ołtarz i w galowych mundurach uczestniczą w procesji) i podczas tzw. Pasterki (24 grudnia). Uświetnia je Zespół Sygnalistów Myśliwskich „Tryton” Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego we Wrocławiu. Autor artykułów o łowiectwie w prasie branżowej i katolickiej. Prowadzi wykłady w ramach kursu dla nowo wstępujących w Zarządzie Okręgowym PZŁ we Wrocławiu. W 2008 roku odznaczony brązowym Medalem Zasługi Łowieckiej, a w 2015 Kordelasem Leśnika Polskiego.
Marek Perzyński
-
Encyklopedia Dolnoślązaka (7): Witold Koprowicz
Koprowicz Witold (zm. 7.12.2017), członek honorowy Polskiego Związku Łowieckiego, Przewodniczący Wojewódzkiego Sejmiku Łowieckiego Województwa Dolnośląskiego, wieloletni Prezes Wojewódzkiej Rady Łowieckiej, a następnie członek Okręgowej Rady Łowieckiej we Wrocławiu. Prezes Koła Łowieckiego „Łowiec” we Wrocławiu, członek Koła Łowieckiego „Ostoja” we Wrocławiu. Odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi Łowieckiej oraz Złomem. Pogrzeb: 13.12.2017 na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.
Marek Perzyński
-

Encyklopedia Dolnoślązaka (6): Leszek Grala
Grala Leszek (ur. 27.02.1963 Lwówek Śląski), polski działacz samorządu rolniczego, polityk, rolnik. 1984-1990 przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici” w Jeleniej Górze; 1991-1995 burmistrz Lubomierza; 1996-2003 prezes jeleniogórskiej Izby Rolniczej; 1999-2003 wiceprezes zarządu Dolnośląskiej Izby Rolniczej, a od 2003 jej prezes. Mieszkaniec Pisarzowic w gminie wiejskiej Lubań, gdzie prowadzi wielkotowarowe gospodarstwo rolne. Zwolennik ścisłej współpracy środowisk naukowych z rolnikami w zakresie nowych technologii i żywności nowej generacji. Politycznie związany z Polskim Stronnictwem Ludowym. Wspiera Koła Gospodyń Wiejskich, parafię i kluby sportowe.
Leszek Grala na zdjęciu w środku.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-
Encyklopedia Dolnoślązaka (5): „Tu mówi Szwejk”

„Tu mówi Szwejk”, monodram Edwarda Kiejzika według powieści Jaroslava Haška „Przygody dobrego wojaka Szwejka”, spektakl Polskiego Studia Teatralnego z Wilna w reżyserii i aranżacji Sławomira Gaudyna, zaprezentowany 22.11.2017 na scenie kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu. Szpital psychiatryczny, więzienie, wagon, ambona i front udało się Kiejzikowi wykreować przy pomocy zaledwie kilku rekwizytów: łóżka, karabinu, miotły i nakastlika. Oddał charakter powieści: groteska wzbudzająca śmiech pozwalająca nabrać dystansu i w efekcie nie zwariować w świecie, który najwyraźniej zwariował. W takim świecie dobrze czuć się może jedynie wariat lub ktoś, kto wariata udaje, a najbardziej bezpiecznym miejscem na podpalonym przez nienawiść i ogarniętym wojną świecie wydaje się zakład psychiatryczny.
Na zdjęciu: autor tekstu z Edwardem Kiejzikiem tuż po spektaklu, 22.11.2017.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone
-
Encyklopedia Dolnoślązaka (4): Tadeusz Różewicz
Różewicz Tadeusz (ur. 9.10.1921 Radomsko – zm. 24.04. 2014 Wrocław), światowej sławy wybitny dramaturg, poeta, pisarz, scenarzysta, tłumacz, prozaik, satyryk zamieszkały od 1968 do śmierci we Wrocławiu. Jego książki przełożono na 50 języków. Wrocław w uznaniu zasług podarował mu willę, ale Różewicz nigdy nie tworzył dla splendorów. „Matka odchodzi”, tom poetycki, za który w 2000 otrzymał Nagrodę Literacką „Nike”, powstał jako próba uporania się z traumą wywołaną śmiercią matki. Przekazywał nowatorskie treści hołdując klasycznej formie. Dramat „Kartoteka”, uważany za dzieło rewolucyjne, to efekt fascynacji Różewicza awangardą paryską. Wracał w twórczości do wojennych przeżyć. Podczas okupacji, za namową brata, trafił do konspiracji. W Armii Krajowej zaprzysiężony został pod pseudonimem „Satyr”. Wtedy, walcząc z bronią w ręku, napisał pierwsze wiersze (lata 1943-1944). W Krakowie po wojnie podjął studia z historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim i należał do grupy Awangardy Krakowskiej. Z czasem osiadł w Gliwicach, skąd przeniósł się do Wrocławia, z którego władze postanowiły uczynić silny ośrodek twórczy. Przyjaźnił się m.in. Henrykiem Tomaszewskim, szefem słynnego wrocławskiego Teatru Pantomimy. Z tych kontaktów zrodziła się sympatia Różewicza do Karpacza, gdzie Tomaszewski miał dom i powstało muzeum zabawek z jego zbiorów. Różewicz unikał kontaktów z dziennikarzami, cenił sobie prywatność, jedyne, czego oczekiwał to – jak mówił – by rozumiano, o czym pisze. Z jego śmiercią skończyła się epoka twórców światowego formatu w dziejach powojennego Wrocławia do czasu nam współczesnego. Zgodnie ze swą wolą spoczął w Karpaczu Górnym na cmentarzu przy kościele ewangelickim Wang, w pobliżu przyjaciela, Henryka Tomaszewskiego. Wrocław upamiętnił Różewicza popiersiem, które odsłonięto 14.11.2017 w Galerii Sławnych Wrocławian w Starym Ratuszu. Wyrzeźbione zostało w śląskim marmurze przez Tomasza Rodzińskiego, według projektu Mariana Molendy. Na zdjęciu: popiersie Tadeusza Różewicza w Galerii Sławnych Wrocławian.
Tekst i fot. Marek Perzyński © wszelkie prawa zastrzeżone